EkoWodrol - Tworzymy przyjazne środowisko

Ekowodrol-60lat

60 lat - bezcenne doświadczenie z tradycją w tle

W 2019 roku świętujemy jubileusz sześćdziesięciolecia naszej firmy. 60 lat to sporo czasu ... czytaj więcej


Jesteś tutaj:


Z życia firmy

SZTUKA W BIURZE

20 listopada 2009

Akwarele architekta Andrzeja Tyszeckiego

Dzieła sztuki w miejscu pracy to trend jeszcze mało popularny w Polsce.

Obrazy, grafiki czy artystyczne zdjęcia podnoszą prestiż firmy i mają pozytywny wpływ zarówno na klientów jak i pracowników. Nie od dziś wiadomo, że sztuka łagodzi obyczaje.

Od połowy tego roku sala konferencyjna w EkoWodrolu zamieniła się w galerię sztuki.

Na ścianach zostało powieszonych 10 sztuk akwareli architekta Andrzeja Tyszeckiego. Wśród nich można rozpoznać dwie akwarele, na których przedstawiono nasze zrealizowane inwestycje: stacja wodociągowa w Miastku i oczyszczalnia ścieków w Żydowie.

Natomiast, już od roku, ściany w gabinetach prezesów zostały udekorowane monumentalnymi zdjęciami autorstwa Zygmunta Fiutaka. Są to zachwycające krajobrazy lasów Góry Chełmskiej i portu jachtowego w Kołobrzegu.

Wszystkie te dzieła sztuki wnoszą przyjazną atmosferę, tworząc jednocześnie nowoczesny wizerunek naszej firmy.


HAWAJSKIE EKOGRILOWNIE

01 września 2009

przeciąganie liny po hawajsku, Aloha Lei!

Tradycyjnie w ostatnią sobotę sierpnia spotkaliśmy się na pikniku ekowodrolowym.

Piknik to impreza rodzinna, w której uczestniczyło 350 osób.

Piknik był pierwszym elementem obchodów „50 – lecia” naszej firmy. Był nieszablonowy.

Był bardzo barwny poprzez wiszące u pułapu wiaty girlandy, żółto-pomarańczowe słońca, zielone palmy i kolorowe papugi a przede wszystkim poprzez hawajskie naszyjniki z różnobarwnych kwiatów, hawajskie spódnice i hawajskie koszule roztańczonych uczestników. Było to HAWAJSKIE EKOGRILOWNIE.

Na uczestników czekały różne atrakcje i niespodzianki. Największe emocje budziło jednak przeciąganie liny hawajskiej. Walczono o puchar przechodni prezesa. Ekipą zwycięską okazał się team z Działu Instalacji Wewnętrznych.

Aloha Lei!


SKRZATY W FIRMIE

06 lipca 2009

03449_skrzat

Naszą firmę opanowały sympatyczne skrzaty, czyli duszki domowe a raczej firmowe, (chociaż mówi się, że praca to drugi dom).

Wiemy na pewno z bajek, że skrzaty pilnowały domostwa, a nawet znosiły skarby, jeżeli się o ich skromniutkie potrzeby pieczołowicie dbało. Niezadowolone, płatały psikusy. A jak my mamy zaspokajać ich potrzeby?

Myślę, że to one ciągle płatają figle w Dorzeczu Parsęty? Z pewnością nie JRP.

Nasze skrzaty porozsiadały się w różnych miejscach w firmie. Ile ich jest? Kto pierwszy zgadnie? Jeden z nich rozłożył się wygodnie na oknie, rozkoszując się ciepłymi promieniami słońca. Inny z szelmowskim uśmiechem przysiadł na kamieniu i z humorem wita wszystkich. Jeszcze inne przysiadły na ławce i cieszą swoimi zabawnymi minami i pozami. Ich dobry nastrój może być zaraźliwy. Ale przecież każdemu z nas trochę wakacyjnego uśmiechu się przyda.

Chyba nie sposób od razu nie polubić tych wszystkich wesołych łobuziaków


Ta strona używa plików cookies w celu poprawnego działania i zgodnie z polityką prywatności. Możesz zmienić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w Twojej przeglądarce. zamknij