EkoWodrol - Tworzymy przyjazne środowisko

Ekowodrol_50_lat

50 lat tradycji i doświadczenia

Wszystko zaczęło się od państwowego przedsiębiorstwa działającego od 1959 roku jako jednostka wyspecjalizowana w odwiertach studziennych... czytaj więcej


Jesteś tutaj:


Z życia firmy

ZJAWISKOWY WSCHÓD SŁOŃCA NAD EKOWODROLEM - MAGIA

12 grudnia 2014

Zjawiskowy wschód słońca nad siedzibą EKOWODROL - magia w grudniu, zdjęcie Marcina Gałki

Ten zjawiskowy wschód słońca nad ekowodrolem można było ujrzeć o godzinie 7:51 w dniu 10 grudnia br.

Naprawdę zachwycający!

To urzekające zdjęcie wykonał nasz kolega Marcin Gałka.

Przypominam, że na stronie "Z ŻYCIA FIRMY" http://www.ekowodrol.pl/z-zycia-firmy/zielono-mi.html zamieszczone już były zdjęcia Marcina pod nazwą „Zielono mi”.

Ten widok zachwycił również innych wrażliwych na piękno.

Mariusz Bartniak z działu DW "pstryknął" prawie jednocześnie fantastyczne ujęcia, zaledwie kilka minut po Marcinie.


PANIE STANISŁAWIE ŻYCZYMY 200 LAT

23 listopada 2014

Życzenia od Prezydenta Koszalina

STO LAT W ŚWIETNEJ FORMIE

19 listopada br. 100-lecie urodzin świętował nasz były pracownik Stanisław Jakóbczyk.

Na jubileusz żwawego stulatka przybyła liczna rodzina, przyjaciele i władze Koszalina. Prezydent Piotr Jedliński wręczył jubilatowi list gratulacyjny od Pani Ewy Kopacz Premiera RP oraz nagrodę jubileuszową ufundowaną przez władze samorządowe Koszalina.

W naszej firmie (wtedy to było Przedsiębiorstwo Zaopatrzenia Rolnictwa w Wodę WODROL) Pan Stanisław pracował na stanowisku wiertacz wierceń udarowych od 1953 roku do przejścia na emeryturę tj. do 1977 roku.


FIRMOWY KALENDARZ NA 2015 ROK - JUŻ WYDRUKOWANY

04 listopada 2014

Kalendarz 2015 wydany przez EkoWodrol

Kalendarz EkoWodrolu na 2015 rok, już czternasty z kolei (pierwszy ukazał się w 2002 roku) poświęcony jest zamkom.

Akwarele jak dotychczas autorstwa Pana architekta Andrzeja Tyszeckiego.

"Zwiedzając te wspaniałe zabytki na ogół nie zastanawiamy się nad tym, że w okresach swojej świetności, najczęściej jeszcze w średniowieczu, będąc użytkowane przez swoich mieszkańców, nie mogły obywać się bez wody, musiały gdzieś odprowadzać nieczystości. Jedynym źródłem wody były studnie, często drążone w litych skałach, niekiedy o znacznej głębokości. Natomiast ścieki na ogół wrzucano do fosy i pół biedy, jeśli była ona wypełniona woda bieżąca. Jeśli nie, to można sobie wyobrazić resztę.

Dziś, zamki będące w użytkowaniu, posiadają współczesna infrastrukturę sanitarną.

Namalowane na tle niektórych budowli psy to w większości rodzina mojego ukochanego Springera Kalifa, którego niedawno utraciłem. To na jego pamiątkę."

arch. Andrzej Tyszecki


Ta strona używa plików cookies w celu poprawnego działania i zgodnie z polityką prywatności. Możesz zmienić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w Twojej przeglądarce. zamknij