EkoWodrol - Tworzymy przyjazne środowisko

Ekowodrol_50_lat

50 lat tradycji i doświadczenia

Wszystko zaczęło się od państwowego przedsiębiorstwa działającego od 1959 roku jako jednostka wyspecjalizowana w odwiertach studziennych... czytaj więcej


Jesteś tutaj:


SPŁYW KAJAKOWY DRAWĄ

17 czerwca 2008, autor: Łukasz Ziomek

wiosłujemy.JPG miłe spotkanie.JPG

Szum wiatru w trzcinach, ćwierkanie ptaków i plusk wody działają kojąco. Tak jest co roku na spływie kajakowym. Ale tym razem pogoda spłatała nam figla. Rano było tylko trochę zimno. Po pysznym bigosie, humory nam dalej dopisywały. Ubrani w kurtki przeciwdeszczowe wsiadaliśmy w kajaki. Niektórzy z nas dopiero uczyli się nimi manewrować. Początkowo opornie im to szło, ale z każdym metrem nabierali wprawy. Nie wbijali już nosa kajaków w porośnięty brzeg rzeki. A rzeka Drawa (z czego słynie) meandruje i kręci. Zakręty często są ostre. Nieoczekiwanie za zakrętu wyłaniają się chaszcze. Wydawałoby się, że nie do pokonania.

Jednak najtrudniejszą przeszkodą, której musieliśmy stawić czoła był wiatr i nieustannie padający deszcz. Woda z dołu, woda z góry. Byliśmy przemoknięci. Aż tu nagle z nad porośniętych brzegów ujrzeliśmy kościelną wieżę – znak, że już blisko do mety, gdzie czeka na nas suche ubranie, żar ogniska i pieczone prosie.

Reasumując ten spływ kajakowy, najważniejsze było to, że pomimo deszczowej pogody nie poddaliśmy się, wszyscy dopłynęli, a po południu zaświeciło nam słońce.

Ta strona używa plików cookies w celu poprawnego działania i zgodnie z polityką prywatności. Możesz zmienić warunki przechowywania lub dostępu do tych plików w Twojej przeglądarce. zamknij