Wszystko zaczęło się od państwowego przedsiębiorstwa działającego od 1959 roku jako jednostka wyspecjalizowana w odwiertach studziennych... czytaj więcej
15 grudnia 2006, autor: Łukasz Ziomek
Naprawdę taaaka ryba!
Nasza koleżanka Kasia, wzięła udział w przedświątecznej wyprawie na dorsze.
Okazała się lepsza od niejednego z wędkarzy. Sama złapała na wędkę niesamowite okazy.
Jednak rekordzistą została osoba nie z naszej firmy, a szkoda, przecież mamy tylu zapaleńców. Ryba, którą ten pan złapał, była w historii dotychczasowych połowów największa. Wprost można powiedzieć - olbrzym. Wyglądała jak potwór (spójrz na załączone zdjęcie). Ważyła 8,5 kg.
W firmie, rzesza morskich wędkarzy staje się coraz większa. Co ich przyciąga? Męska przygoda, chęć sprawdzenia się, czy może spotkania z naturą?