Wszystko zaczęło się od państwowego przedsiębiorstwa działającego od 1959 roku jako jednostka wyspecjalizowana w odwiertach studziennych... czytaj więcej
03 czerwca 2008, autor: Łukasz Ziomek
26 maja niektórzy z nas spędzili nietypowo – na morzu i kutrze rybackim łowiąc dorsze. Spotkanie integracyjne, w luźnej atmosferze sprzyjało swobodnej wymianie poglądów i budowaniu pozytywnych relacji pomiędzy nami, ale także wyzwoliło dreszczyk emocji. Czyj dorsz największy? Kto złowił najwięcej ryb? Pogoda nam dopisała. Humory również. Nikt nie wrócił z pustymi rękami. Każdy miał swoje własnoręcznie złapane dorsze. Większe czy mniejsze (ale przepisowe). Jednego jesteśmy pewni. Odpowiada nam taki aktywny relaks.