Wszystko zaczęło się od państwowego przedsiębiorstwa działającego od 1959 roku jako jednostka wyspecjalizowana w odwiertach studziennych... czytaj więcej
09 marca 2006, autor: Łukasz Ziomek
Zmięty do nieprzytomności, omdlały goździk w obowiązkowym celofanie, cmok w mankiet połączony z szarmanckim strzałem obcasikami, uśmiech, perfumy, czekoladki i talon – tak w socjalizmie obchodzono Dzień Kobiet.
Dobrze, że te czasy już minęły.
Nasi panowie przygotowali nam niezapomniane chwile. Poczułyśmy, że to naprawdę nasz dzień.
Oprócz przepięknych kwiatów, słodyczy, życzeń, słów dziękujemy, obdarowywali nas wspaniałymi uśmiechami. Pokazali, że jak chcą to potrafią być dżentelmenami.